• Wpisów:26
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 15:44
  • Licznik odwiedzin:3 316 / 1402 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Elo co tam u was? No ja sobie żyję i mam się tak w miarę. No xd Wracam? No nwm chyba tak. Jeszcze się zobaczy. Wiecie Marta bloga od dawna już nie prowadzi. No czy będzie on o Violci to też nwm i wgl co będzie na tym blogu. Wgl znalazłam go przypadkiem i postanowiłam tu zajrzeć i może zostać dłużej no i wiecie. Ciekawe czy wgl ktoś to jeszcze czyta. Heh no zobaczymy. W każdym razie jak ktos to czyta to możecie napisać w komach co mogę tu publikować.

♥Lodo♥
 

 
Rozdział 12

Wchodząc do domu oznajmiła:
-Kupiłam nam 2 bilety na koncert R5.
-Poważnie?
-Tak, tak tak.
-Aaaaaaaaa!
Byłam prze szczęśliwa, R5 to mój ulubiony zespół muzyczny. Przytuliłam siostrę i pobiegłam na górę po telefon. Szybko napisałam do Fran. Po jakimś czasie dotarło do mnie, że nie spytałam Ludmiły kiedy był koncert. Poszłam do jej pokoju i spytałam:
-Ludmi a kiedy jest ten koncert?
-W przyszłym tygodniu-odrzekła. Po usłyszeniu tych słów wyszłam z jej pokoju i poszłam do swojego pokoju. Siedziłam i oglądałam zdjęcia na FB. Popisałam też trochę z Violą. Zbliżał się wieczór. O 19 zeszłam na dół żeby przygotować sobie kolację. Nie byłam głodna więdz zrobiłam tylko 2 tosty z dżemem. Następnie poszłam do mojego pokoju. W pewnym momęcie do pokoju weszła Lu i szybko oznajmiła:
-Jutro jadę po Federico na lotnisko.
Po tych słowach wyszła. Pomyślałam że jutrzejszy dzień spędze z Diego. Zadzwoniłam do niego, ale nie odbierał. Napisałam mu SMS w którym spytałam czy się jutro spotkamy. Nie dostałam odpowiedzi. Rono jak się obudziłam Ludmiły już nie było. Postanowiłam zjeść śniadanie na mieście. Szybko się ubrałam i wyszłam z domu. Szłam ulicą, a w pewnym momęcie zobaczyłam Diego kupującego kwiaty. Myślałam że to dla mnie, ale się pomyliłam. Diego wcale nie poszedł w kierunku mojego domu. Zaczełam go śledzić. Doszliśmy do kawiarni. Wręczył kwiaty innej dziewczynie. Gdy to zobaczyłam, rozpłakałam się i ruszyłam pędem do domu. Biegnąc cały czas płakałam. Biegłam i biegłam, aż wbiegłam na jezdnię. Z tego wszystkiego nie zobaczyłam jadącego samochodu. Usłyszałam tylko piski opon, i nagle zgasło światło...


♥Lodo♥
 

 
Hej!
Zostałam nominowana a oto pytania:


Pytania:
1. Ile masz lat?
2. Do jakich fandomów należysz?
3. Jaki jest Twój ulubiony film?
4. Ulubiony cytat?
5. Co robisz w wolnym czasie?
6. Jaki masz talent?
7. Dlaczego założyłaś bloga?
8. Masz rodzeństwo?
9. Ulubiony kolor?
10. Lubisz czytać?

Odpowiedzi:

1.W grudniu skończę 13
2. V-Lovers, Tinistats
3.List do Juli
4.Wygrywa ten kto umie podnieść się po porażce
5.Oglądam TV i gram w simsy
6.Kłucenie się ze wszystkimi, a z takich normalnych to aktorstwo.
7.Bo tak mi się podoba heh
8.Tak! Siostrę
9.Niebieski
10.Raczej nie, ale jeśli jest coś ciekawego to przeczytam.

Ja do tych samych pytań nominuję...

Nikogo nie nominuję.


♥Lodo♥
 

 
Hej!
Teraz tylko takie super mega mini info.
Chcę wam tylko powiedzieć że 1 sezon mojego opowiadania będzie miał 30 rozdziałów i będą 3 sezony.




♥Lodo♥
 

 
Hej!
Mam dla was następny rozdzialik opowiadania!


Rozdział 11

-No to jest Diego mój narzeczony-orzekłam wskazując na Diego.
-Czego my się tutaj dowiadujemy. I już wiem czemu rodzice kazali mi Cię pilnować.
-Ale oni nie wiedzą-odrzekłam z trudem.
Ludmiła popatrzyła się na mnie tym swoim spojrzeniem (jak byłam mała bałam się go). W tym momęcie znowu zadzwoniła dzwonek do drzwi. Oczywiście poszłam otworzyć ale przyznam że miałam już tego trochę dosyć. Za drzwiami stał Leon. Wpuściłam go. Leon podszedł do Violi i pocałował ją na przywitanie. Ludmiła zdawała się być coraz bardziej zdezorientowana. Ale gdy Leon oznajmił Violettcie że pójdzie z nią na jutrzejsze badanie USG, Lu nie wytrzymała i krzykneła:
-Co tu się dzieję?!
Nikt specjalnie nie przejoł się moją siostrą bo wszyscy znali ją i wiedzieli że jest trochę nerwowa. Razem z Ludmiłą poszłyśmy do mojego pokoju, gdzie wszystko jej wyjaśniłam. Gdy blondynka wiedziała już na czym stoi, postanowiła przejść się po mieście. Violetta z Leonem również wyszli. Zostałam sama z Diego. Usiedliśmy razem na kanapie i zaczeliśmy oglądać jakiś film. Chłopak lekko mnie przytulił. Po zakończeniu filmu, Diego też musiał już iść i zostałam sama. Czekałam na Ludmiłę. Dziewczyna zjawiła się po ok. 1h. Wchodząc do domu oznajmiła:
-Kupiłam nam 2 bilety na koncert R5.
-Poważnie?
-Tak, tak tak.
-Aaaaaaaaa!
Byłam prze szczęśliwa, R5 to mój ulubiony zespół muzyczny.
--------------------------------------------------


I co?
Podobał się rozdzialik?


♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej!

Rozdział 9

Rano zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć a w drzwiach zobaczyłam Ludmiłę.
-Mogę wejść?-zapytała blondynka.
-Jasne wejdź-odrzekłam szybko.
-Kto to przyszedł!??-krzyczała Violetta z mojego pokoju.
-To tylko moja siostra-odkrzyknełam jej.
-Jest u ciebie Viola?-dopytywała się Lu.
-Tak, ale nie przejmuj się nią.
-Ok.
-A co cię tu sprowadza?
-Twoi rodzice mnie tu przysłali.
-Ale, oni przecież mieszkają w hiszpani.
-No tak, ale stwierdzili że dobrze będzie jak nie będziesz mieszkać sama w tym domu.
-Okey... A co z Fede?
-On przyjedzie za kilka dni, musi jeszcze coś załatwić we Włoszech.
-Dobra to pójdę przygotować pokój gościnny.
-Ok
Poszłam przygotować pokój dla Ludmi i Federico. W tym samym czasie Viola zeszła na dół już ubrana. Ja byłam jeszcze w pidżamie więc też poszłam się przygotować. Po 20 minutach zeszłam na dół i zrobiłam nam wszystkim śniadanie. Gdy wszystko rozłożyłam znowu zadzwonił dzwonek do drzwi. Gdy otworzyłam za drzwiami stał Diego. Grzecznie spytał czy może wejść. Oczywiście się zgodziłam. Poszłam przygotować śniadanie jeszcze dla niego. Gdy już wszyscy usiedliśmy przy stole (Diego siedział obok mnie a Viola i Lu na przeciwko mnie i Diego) Ludmiła dziwnie popatrzyła się na nas (mnie i Diego) i zapytała:
-Fran? Chcesz nam coś powiedzieć?
-Aaaa... Chodzi o Diego? Tak?
-No... Tak!
-No to jest Diego mój narzeczony-orzekłam wskazując na Diego.
-Czego my się tutaj dowiadujemy. I już wiem czemu rodzice kazali mi Cię pilnować.
-Ale oni nie wiedzą...

I co?
Wyszłam z wprawy czy może raczej piszę jeszce lepiej?



♥Lodo♥
 

 
Hej wam!
Dawno mnie nie było co?
Aż 104 dni...
Ale to nie ważne! Powracam z nowymi pomysłami na opowiadania (a raczej ich dalszy ciąg). Wiem że dużo się zmieniło. Wiele osób zapomniało o mnie i o moim blogu (w sumie ja też zapomniałam hihi) i tak jakby będę musiała od nowa zyskiwać czytelników ale nic strasznego. A tak w ogóle zbliżają się wakacje. Macie jakieś plany? Ja 1. Pisanie opowiadań. A jeśli chodzi o Martę (moją siostrę) ona już nie wróci do blogowania. Dobra nie rozgaduję się tyle. Za raz idę pisać następny rozdział opowiadania (tylko przypomnę sobie o czym ono było)



♥Lodo♥
 

 
Hey wam!
Dziś mam dla was opis nowych bochaterów.




Violetta, najleprza przyjaciółka Fran jej narzeczonym jest Leon. Ma 18 lat.





Ludmiła, siostra Fran. Ma 22 lata i jest żoną Federico. Razem z nim mieszkają we Włoszech.





Federico, mąż Ludmiły. Ma 22 lata.



Tylko 3 nowe postacie.


♥Lodo♥
 

 
Za 1 godzine w tvn będzie czar z naszą Lodo.
 

 
Hej!
Mam dla was rozdzialik.

Rozdział 9

Czekała tam na mnie Viola i powiedziała:
-Fran! Jestem w ciązy z Leonem i chcę żebyś została chrzestną naszego dziecka.
-Gratuluję! I zgadzam się-powiedziałam. W tej chwili do Violi podszedł Leon i spytał Violi:
-I co? Zgodziła się?
-Tak-odpowiedział Viola.
-A kto będzie chrzestnym?-zapytałam.
-Jeszcze nie wiemy-odpowiedzieli Viola i Leon.
-Dobra ja już idę-odrzekł Leon. Razem z Violą poszłyśmy do mojego domu. Usiadłyśmy na mojej kanapie i gadałyśmy o wszystkim. Violetta postanowiła że zostanie u mnie na noc. Oczywiście nie miałam nic przeciwko. Bawiłyśmy się świetnie. Rano zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć a w drzwiach zobaczyłam...



Wiem że krótki ale siostra chce dodać wpisik u siebie dotyczący Lodo i jej wizyty w Polsce. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na ten temat wpadnijacie na bloga "Tini2052".





♥Lodo♥
 

 
Hej!
Blog: http://misterios.pasiones.pinger.pl/
A raczej jego właścicelka zorganizawała akcję dla osób które pojadą na Koncer Violetty w Łodzi.
Oto akcja:





Jest to ważne!
Kopiujcie i wklejajcie ten wpis na swoje blogi!



♥Lodo♥
 

 
Hej!
Mam dla was rozdzialik.

Rozdział 8

Pszyszedł do mnie Diego i spytał:
-Fran? Co się stało?
-Diego! Ja nie chcę jeszcze ślubu-powiedziałam nie pewnie.
-Fran! Alee...
-Diego nie zrozum mnie źle. Ja kocham Cię najbardziej na całym świecie, ale boję się.
-Czego?
-Wszystkiego.
Diego mnie przytulił i powiedział:
-Nie masz się czego bać a nawet jeśli, to ja zawsze będe przy tobie.
Uśmiechnełam się. Jeszcze chwilę tak siedzieliśmy aż w końcu zaczoł padać deszcz. Oboje wbiegliśmy do mieszkania. Wziełam rzeczy i Diego odwiuzł mnie do domu. Poszłam do pokoju i wysłałam SMSa Violi. Po chwili przyszła mi wiadomość. Byłam pewna że to była Violetta. Napisała mi "Spotkajmy się za godzinę w parku na obrzerzach" Ubrałam się i wyszłąm z domu żeby zdążyć. Akurat doszłam na miejsce na czas. Czekała tam na mnie Viola i powiedziała:
-Fran! Jestem w ciązy z Leonem i chcę żebyś została chrzestną naszego dziecka...





I co??




♥Lodo♥
 

 
Hejeczka!
Co tam u was?
Ja dziś wruciłam od kuzynki.
Ta krótka przerwa od pisania dobrze mi zrobiła. Mam teraz bardzo duż pomysłów na rozdziały dla was.


Rozdział 7

Gdy weszłam na salę była tam już lekaż i mówił:
-W pana wynikach zaszedł mały błąd i okazało się że nie ma pan raka. Już dziś wieczorembędzie mógł pan iść do domu.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Gdy tylko lekarz wyszedł z sali, przytuliłam Diego. Bardzo cieszyłam się że mój narzeczony jest zdrowy. No powiedzmy. Szybko zadzwoniłam do Violetty i powiedziałam jej o wynikach badań. Tego samegodnia wieczorem Diego wyszedł ze szpitala. Musiał jeszcze dużo odpoczywać, ale powoli będzie coraz lepiej. Tego dnia postanowiłam zostać z Diego na noc w jego mieszkaniu. Zadzwoniłam dorodziców i powiedziałam że będe u Violi. Gdybym powiedziała prawdę w życiu by się nie zgodzili. Diego spał w swoim łużku a ja spałam na kanapie. Rano obudziłam się bardzo wcześnie i zrobiłam śniadanie. Naleśniki w ksztaucie serduszek. W pewnej chwili do kuchni wszedł Diego i zapytał:
-Co gotuje moja księżniczka?
Uśmiechnełam się i powiedziałam:
-Naleśniki.
-Pycha! Ja pujdę się przebrać-powiedział Diego.
Ustawiłam naleśniki na stole i czekałam na Diego. Gdy przyszedł, usiadł na ksześle i zaczoł jeść moje dzieło. Ja również zjadłam kilka naleśników. Gdy mój narzeczony zjadł swoją porcję, chwycił gitarę i zaczoł śpiewać jakąś piosenkę. Szło to jakoś tak:

Mi princesca
Lunes vamos el cine
Martes soy invencible
Mi mensaje respondes
Si si si luego no!!
Me dicen tus amigas
Que hablas de mi a escondidas
Si so quen tu deseas
Hay que esperas

-Co to?-spytałam.
-Nowa piosenka-odpowiedział hiszpan.
-Podoba mi się.
-To dobrze, bo skomponowałem ją z myślą o tobie.
-Serio?
-Tak!
Po tych słowach Diego pocałował mnie. Gdy oderwał swoje usta od moich powiedziałam:
-Nie mogę!
I wybiegłam z mieszkania Diego. Usiadłam na ławace przed budynkiem w którym było mieszkanie Hiszpana. Po chwili nie byłam tam sama. Pszyszedł do mnie Diego i spytał:
-Fran? Co się stało?
-Diego! Ja nie chcę jeszcze ślubu-powiedziałam nie pewnie...






I co podobał się rozdzialik??




♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!
To znowu ja!
I mam dla was kolejny rozdział.

Rozdział 6

Szybko weszłam do sali Diego. Chwilę puźniej przydeł lekaż i powiedział:
-Panie Diego! Ma pan raka.
Po tych słowach zapadła cisza.
-Ale to nie możliwe-powiedziałam drżącym głosem.
-Na to wskazują badania. Nie mamy jeszcze 100% pewności, ale wszystko na to wskazuje-odrzekł lekaż, po czym wyszedł z sali. Zaczełam płakać. Byłam bezsilna. Diego próbował mnie pocieszyć, ale na darmo. Bardzo się bałam. Postanowiłam zadzwonić do Violetty (mojej BFF) żeby po mnie przyjechała. Sama nie dałabym rady wrócić do domu. Viola zjawiła się po 15 minutach. Obie pojechałyśmy do jej mieszkania (Wszyscy mieli swoje mieszkaniatylko ja mieszkałam jeszcze z rodzicami). Gdy dotarłyśmy Violetta zrobiła mi herbatę i powiedziała:
-Fran! Nie płacz już. Wszystko będzie dobrze.
-Violu-zaczełam.
-Tak?
-Wiesz?
-Ale co?
-Bo Diego wczoraj.
-Co Diego?
-Wczoraj mi się oświadczył.
-I co? Zgodziłaś się?
-Tak! Ale boje się jak to będzie.
-Fran! Nie masz się czego bać.
Mówiąc te słowa Viola mnie przytuliła.
-Violu? A mogę zostać dziś u ciebie na noc?
-Jasne Fran.
Razem z Violettą siedziałyśmy i gadałyśmy do północy. Poszłyśmy spać jak obie byłyśmy padnięte. Rano wstałyśmy bardzo puźno. Ja szybko pojechałam do szpitala zobaczyć się z Diego. Gdy weszłam na salę była tam już lekaż i mówił:
-W pana wynikach zaszedł mały błąd i okazało się że nie ma pan raka...






I co wy na to??




♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej!
To znowu ja!
Mam dla was rozdzialik i tym razem postaram się napisać dłuższy.

Rozdział 5

W pewnej chwili zadzwonił do mnie telefon. Odebrałam a jakiś dziwny głos powiedział.
-Pani nazywa się Francesca?
-Tak! A co się stało?-powiedziałam.
-Pani narzeczony jest w szpitalu.
-Ale co mu się stało??
-Został pobity.
-Już tam jadę, będe za 15 min.
Szybko wsiadłam w samochód i pojechałam do szpitala do którego trafił Diego. Gdy dotarłam, spytałam się pielengniarki w której sali leży Diego.
-W sali nr 35-odrzekła pielengniarka. Szybko pobiegłam do tej sali. Diego leżał na łużku, wciąż nie przytomny. Usiadłam obok niego i szepnełam:
-Przejdziemy przez to razem.
W tej chwili weszło do sali dwóch policjantów.
-Mósi pani złożyć zeznania-odrzekł jeden z nich.
-Dobrze-odpowiedziałam i pojechałam na komendę. Tam policjanci zadali mi parę pytań. Koło południa mogłam już wrócić do domu. Ja jednak pojechałam do szpitala. Gdy weszłam do sali Diego wciąż był nie przytomny. Lekaż poprosił mnie do swojego gabinetu i powiedział:
-Stan pani narzeczonego jest poważny ale stabilny, w tej chwili nic nie zagraża jego życiu.
-Ale co mu się stało że tu trafił?-spytałam.
-Został pobity.
-A wie pan może przez kogo?
-Niestety nie, ale polcja szuka sprawcy.
-Dobrze, to jak pan pozwoli, wrócę doDiego.
-Dobrze idź.
Poszłam do Diego i usiadłam koło niego. Bardzo chciało mi się płakać. W pewnej chwili pocałowałam go. A co najleprze, Diego się obudził. Otworzył oczy, a jego pierwsze słowa to były:
-Kocham Cię Fran!
Uśmiechnełam się i pobiegłam po lekarza. Lekaż stwierdził że Diego doidzie do siebie, ale musi dużo odpoczywać. Bardzo cieszyłam się że nic mu nie będzie. Długo się nie pocieszyłąm, bo przyszli policjanci. Chcieli porozmawiać z Diego. Mogłąm zostać przy nich pod warunkiem że nie będe nic mówić.
-Czy wie pan kto pana pobił?-odezwał się jeden z funcjonaruszy.
-Słabo pamiętam, ale chyba wiem kto to był-powiedział drżącym głosem Diego.
-Proszę powiedzieć.
-To był Marco.
-A pamięta pan jak doszło do zdarzenia?
-Chyba tak.
-Proszę mówić.
-Dobrze było to tak:
Szłem rano ulicą bo chciałem odwiedzić Francescę. W pewnej chwili stanoł mi na drodze Marco i mówił że Fran jest jego dziewczyną. Wtedy powiedziałem mu o naszych zaręczynach. I dalej nie pamiętam.
-Dobrze to tyle, musi pan dużo odpoczywać.
-Życzę powrotu dozdrowia-powiedział drógi z umundurowanych. Po chwili do sali wszedł lekaż i zabrał Diego na badania. Usiadłam na krześle i zaczełam płakać. Nie mogłam uwierzyć w to co się stało. W pewnej chwili podał mi wodę i powiedział:
-Nie płacz tylę.
Byłam pewna że to lekaż, ale się myliłam. Odwruciłam się i zobaczyłam Marco.
-Jak mogłeś?!-Powiedziałm
-Przecież nie pozwoliłbym żeby taki Diego wchodził nam w drogę-powiedział Marco. Słysząc te słowa wyszłam ze szpitala i pojechałam do mieszkania Diego. Chciałam przywiść jego rzeczy do szpitala. Gdy byłam już koło szpitala zobaczyłam radiowuz odjeżdżający z pod szpitala. Szybko weszłam do środka. Lekaż powiedział mi że to Marco został złapany. Ucieszyłam się. Szybko weszłam do sali Diego. Chwilę puźniej przydeł lekaż i powiedział:
-Panie Diego! Ma pan raka...



I co wy na to?
Podoba się rozdzialik?
Wreszcie napisałam dłuższy.

Pytania
Jak zareagują Diego i Fran na słowa Lekaża?



♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Hejka!
Mam dla was następny rozdzialik.


Rozdzał 4

W pewnej chwili Diego uklęknoł przedemną wyciągnoł z kieszenipudełko, otworzył je (w pudełku był pierścionek) i spytał:
-Fran! Czy zostaniesz moją żoną?
Zamilkłam z wrażenia ale cudem wykrztusiłam z siebie:
-Tak!
Diego założył mi pierścionek na palec i pocałował mnie.



Byłam taka szczęśliwa. Ale trochę się bałam. Kochałam go, ale jednak miałam wątpiwości. Chodziliśmy z Diego po parku i postanowiliśmy na razie nikomu nie mówić o zaręczynach. Poszliśmy na lody.Ja wziełam 2 kulki czekoladowych a Diego 2 kulki truskawkowych. Potem postanowiliśmy przejść się na plażę. Była piękna pogoda. Tak spędziliśmy cały dzień. Tym razem Diego również odprowadził mnie do domu. Poszłam spać bardzo puźno. Rano gdy wtałam i zjadłam śniadanie. W pewnej chwili zadzwonił do mnie telefon. Odebrałam a jakiś dziwny głos powiedział.
-Pani nazywa się Francesca?
-Tak! A co się stało?-powiedziałam.
-Pani narzeczony jest w szpitalu...





I co wy na to??

Pytania

Co się stało z Diego??



♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!
Wiem że macie mnie już dosyć (hehehhe) ale znowu mam dla was rozdział.


Rozdział 3

Zeszliśmy ze sceny i usiedliśmy przy stoliku. A ja zebrałam się na odwagę i spytałam Diego:
-Diego? Czy ty wiedziałeś że Marco przyjechał mnie odzyzkać?
-Tak! Ale to nie ważne-odrzekł Diego.
-Czemu mi nie powiedziałeś?
-Nie chciałem Cię stracić.
-Przecież wiesz że Cię kocham.
-Wiem, ale postaw się na moim miejcu.
-Nie martw się!-powiedziałam i pocałowałam go w policzek. Następnie wyszliśmy na zewnątrz.Był piękny słoneczny dzień. Ja i Diego chodziliśmy razem po parku. W pewnej chwili Diego uklęknoł przedemną wyciągnoł z kieszenipudełko, otworzył je (w pudełku był pierścionek) i spytał:
-Fran! Czy zostaniesz moją żoną?...





I co?
Wiem że super mega krótki, ale w pewnej chwili nie wiedziałam co napisać i siostra poddała mi pomysł z oświadczynami. No i tak jakoś wyszedł. Ale obiecuję że następny będzie długi.


Pytania
1Jak zareaguje Fran?


♥Lodo♥
  • awatar ~ We can ~: Świetnee tylko uważam,że za szybko wyskoczyłaś ze slubem ale twoje opowiadanie :D Fran..zgodzi sie pewnie. :*
  • awatar ♥♥♥iTini♥♥♥: @Ola_Direction: Czyli dla ciebie za żadko piszę?? Poważnie dodaje po kilka rozdziałów dziennie i to jeszcze mało?
  • awatar Ola_Direction: pisz częściej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!
Jak tam u was?
U mnie ok.
Cieszę się że spodobały wam się moje opowiadania.
Dlatego już dziś mam dla was następny rozdzialik.

Rozdział 2

W pewnej chwili na salę wszedł Marco (mój były chłopak) i powiedział:
-Fran! Kochanie! Tęskniłem za tobą! Przyjechałem tu dla Ciebie żebyśmy wrócili do siebie. Nie mogłam wydusić z siebie ani jednego słowa. Ale Diego zrobił to za mnie. Podszedł do Marco i powoedział:
-Francesca to teraz moja dziewczyna!
-Skąd wiesz że Cię kocha?-odrzekł pewnym głosem Marco.
-Jagby mnie nie kochała to by ze mną nie była-mówił Diego wciąż pewnym głosem.
-Fran! Porozmawiajmy-powiedział Marco. Postanowiłam z nim pogadać. Poszliśmy do kantorka, pani która puźniej miała posprzątać po imprezie.
-Fran! Kocham Cię! I wiem że ty też mnie kochasz. To co nas łączyło nie mogło tak po prostu zniknąć-Zaczoł Marco.
-Zrozum! Ja cię już nie kocham. Jestem teraz z Diego i on jest dla mnie najważniejszy! Ja o tobie zapomniałam i pora żebyś ty też zapomniał o mnie-mówiąć to wyszłam z kantorka i poszłam do Diego. Marco chyba wyszedł z imprezy. Reszta dnia zleciała bardzo szybko. Gadałam z przyjaciułmi, tańczyłam z Diego. Chciałam żeby ten dzień nigdy się nie kończył.Po imprezie Diego odprowadził mnie do domu. Od razu poszłam spać. Rano czekała na mnie jeszcze jedna niespodzianka. Moji rodzice kupili mi własny samochód. Był czerwony. Taki jaki chciałam. Zadzwoniłam do Diego. Umuwiliśmy się w kawiarni. Diego załatwił nam występ właśnie w tej kawiarni gdzie się umuwiliśmy. Po 15 minutach dotarłam na miejsce. Diego już czekał tam na mnie. Weszliśmy na scenę i zaczeliśmy śpiewać piosenkę Ser quien Soy.


Bardzo lubię tą piosenkę. Gdy dkończyliśmy śpiewać, wszystkie osoby siedzące w kawiarni zaczeły klaskać. Nie wiem czy mówiłam ale uwielbiam śpiewać. Ludziom tak się podobało że chcieli żebyśmy jeszcze zaśpiewali. Tym razem zaśpiwaliśmy piosenkę Aprendí a decir adiós.


Tym razem równiesz były oklaski. Zeszliśmy ze sceny i usiedliśmy przy stoliku. A ja zebrałam się na odwagę i spytałam Diego:
-Diego? Czy ty wiedziałeś że Marco przyjechał mnie odzyzkać??...





I co podobał się rozdzialik?
A i wiem że na banerze jest wicej zamiast więcej. Po prostu robiąc go tego nie zauważyłam.


Pytania
Jak zareaguje Diego?



♥Lodo♥
  • awatar ~ We can ~: Świetny ! Bardzo mi się podoba. :D Czekam na kolejny. :D Nie wiem..może zareagować różnie.Moze się zdenerwować,ale może też jej radzic co ma robić. ;)
  • awatar Ola_Direction: lubie te piosenki
  • awatar ♥♥♥iTini♥♥♥: @Música suena mejor con usted ♥: Dzięki za radę. Ja po prostu tak mam że ciągle powtarzam jakieś słowo, ale będe bardziej uważać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej!
Mam dla was następny rozdzialik!

Rozdział 1 CD.

Uśmiechnełam się. Diego popatrzył się na mnie i mnie pocałował. Było cudownie. To nie był nasz pierwszy raz ale bardzo go kocham i cieszę się z każdej chwili spędzonej z nim. Diego chycił mnie za rękę i zaczeliśmy spacerować po parku. Diego ciągle powtarzał że mnie bardzo kocha, wydało mi się to trovhę dziwne ale nic nie mówiłam.
-Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę-szepnoł Diego.
-Nie musiałeś się tak wysilać-odpowiedziałam
-Musiałęm!
Diego zawsze w takich sprawach musiał postawić na swoim. Poszliśmy razem do jego samochodu. A następnie pojechaliśmy razem w pewne miejsce. Diego zasłonił mi oczy dłońmi i gdziieś zaprowadził. Gdy już je odsłonił zobaczyłam wszystkich moich przyjaciół krzyczących "NIESPODZIANKA". Diego urządził dla mnie imprezę urodzinową niespodziankę. Przytuliłam go i oboje poszliśmy tańczyć. W pewnej chwili na salę wszedł Marco (mój były chłopak) i powiedział:
-Fran! Kochanie! Tęskniłem za tobą! Przyjechałem tu dla Ciebie żebyśmy wrócili do siebie...

I co podoba się rozdzialik. To jest tak jagby 2 część 1 rozdziału, bo przedtem skończyłam bo szłam oglądać Violę.


Opis postaci CD.





Marco- Były chłopak Francesci. Jest przystojny, miły i trochę natrętny.


Pytania
Czy zachowanie Diego miało coś wspulnego z Marco?
Jak zareaguje Fran na propozycje Marco?


♥Lodo♥
  • awatar Ola_Direction: łał świetny rożdział
  • awatar Violettaa mi pasion: według mnie Fran będzię zaszkoczona
  • awatar ~ We can ~: Fajny rozdzialik,tylko troszkę krótki ;) Oo Diego taki kochany ♥ 1. Możliwe,nie mam zielonego pojęcia ;C 2. Raczej się nie zgodzi,bo to według mnie to głupie ma nowego wspaniałego chłopaka i nagle idzie do innego :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!
Dziś piszę dla was 1 rozdział mojego opowiadania!

ROZDZIAŁ 1

-Dziś są moje urodziny-pomyślałam wstając rano z łóżka. Poszłam do łazienki, ubrać się i uczesać. Siedziałam w łazience ponad godzinę. Musiałam ładnie wyglądać, w końcu to moje 18 urodziny.
Zeszłam na dół na śniadanie. Dziś były tosty z dżemem. Zjadłam je i wyszłam na spotkanie z Diego (moim chłopakiem). Umówiliśmy się w parku. Po 15 minutach dotarłam na miejsce. Diego czekał już na mnie na ławce. W ręku trzmał bukiet keiatów i jakieś małe pudełeczko. Podeszłam do niego a on powiedział:
-Hey kochanie!
-Hey-odpowiedziałam po czym Diego wręczył mi kwiaty i otworzył tajemnicze pudełko. W środku znajdowała się prześliczna bransoletka z połową serduszka.
-Ja mam drógą połówkę-powiedział Diego, wyciągając z kieszeni klucze do mieszkania. Przyłożył swoją część serca do mojej. Na sercu widniał napis: Diecesca-więcej niż miłość. Uśmiechnełam się. Diego popatrzyła się na mnie i pocałował.


I co??
Jak wrażenia po 1 rozdziale?
Wiem że krótki ale nie mam czasu ba za chwilkę zaczyna się Violetta a ja nie oglądałam o 16. Więdz chcę oglądnąć teraz.


♥Lodo♥
 

 
Hej!
To znów ja!
Przed chwilą zrobiłam baner z moim opkiem.




Mam nadzieję że się podoba>



♥Lodo♥
 

 
Hej!
Mam dla was prolog mojego opowiadania.

"Diecesca-więcej niż miłość"-Tytuł
Mam nadzieję że tytuł się podoba. Wymyśliłam go sama!!!!


Diecesca-więcej niż miłość

Prolog

Nazywam się Francesca, moim chłopakiem jest Diego. Jesteśmy już razem od 1 roku i jesteśmy szczęśliwi. Ale gdy do kraju przyjedzie mój były, wszystko może się skomplikować i odmienić moje życie na zawsze. Ale jestem pewna jednego.
Diecesca pretrwa wszystko!



I co?
Podoba wam się prolog?
Trochę krótki ale cuż...


♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej!
Dziś mam dla wa sopis postaci nowego opka o Diego i Fran. Jeszcze nie wiem jak się będzie nazywał, ale wiem że będzie pisany oczami Francesci.





Francesca-Miłą i przyjacielska. Dziewczyna Diego, są razem od 1 roku.







Diego-Przyjacielski romantyk. Zrobi wszystko dla swojej dziewczyna Francesci.


Są jeszcze inne postacie, ale o nich dowiecie się puźniej.



♥Lodo♥
 

 
Hej wam!
Chcę wam powiedzieć że ktoś się włamał na to konto zmienił wygląd nazwę wszystko. Ja teraz zabieram się za odkręcanie wszytkich zmian.


♥♥♥Lodo♥♥♥
 

 
Hej wam!
Ten wpis będzie krutki, bo chcę w nim podziękować osobie która ustawiła mi ten wygląd, nie wszystkie kody działały ale to nic. Wygląd w dużej mierze przygotowała moja siostra ale coś się zwiesiło i na moim komputerze nie chciał się ustawić. Zaraz biorę się za kończenie detali takich jak motto itp..
To chyba na razie tyle.


♥Lodo♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Hej!
Mam na imię Amelia i mam 12 lat.
To MÓJ pierwszy blog na pingerze, moja siostra miała hyba 2. Nie pamiętam. Wiem że aktułalnie prowadzi jednego bloga:

http://tini2052.pinger.pl/

Obie mamy po 12 lat(bliźniaczki).
Ja będę prowadzić bloga o Violi tak jak moja siostrzyczka. I będe na nim pisać opki o mojej ulubionej parze czyli Diegocesca.

Wiem że nie mam jeszcze wyglądu bloga ale pinger nie chce zatwierdzać, bo wygląd mam przygotowany no ale.
Mam dla was również taką małą informację.
Nie przejmujcie się jagbym np. zjadała literki lub robiła jakiekolwiek błędy. Jest to zpowodowane moją dyslekcją. Jest to przykra prawda ale chciałam was o tym poinformować.
Mam nadzieję że się polubimy.



♥Lodo♥-Mój podpisik